Non-pizza

Pizza według nonsensopedii, czyli w krzywym zwierciadle:

Dziś potrawę tę można napotkać w każdym zakątku każdego miasta, pod nieomal każdym szyldem. Pizzę sprzedaje i kuchnia polska, i włoska, i francuska, tylko chińsko-wietnamska pozostała poza jej wpływem i nadal inwestuje w sajgonki.

Pizzę spotkać można również w nieomal każdym sklepie spożywczym lub spożywczo-przemysłowym. Największy wybór (acz niekoniecznie najlepszy) jest zazwyczaj w osiedlowym supermarkecie. Pizza tam występująca jest zazwyczaj zamrożona, a po rozmrożeniu nadaje się do spożycia.

odobno to, czym teraz zachwycamy się i obżeramy znane było już starożytnym Grekom. Piekli oni coś w rodzaju chleba, smarowali go oliwą i czosnkiem i posypywali ziołami. Pomysł ten może być inspiracją dla twórców pizzy studenckiej. Jest bowiem tańszy w realizacji i w urozmaicony sposób pozwala wykorzystać czerstwy chleb.

Z Grecji pizza trafiła do starożytnego Rzymu, gdzie doprawiono ją pomidorami, a w późniejszym okresie sosem pomidorowym.

Pierwsza współczesna pizza miała powstać w 1889 r., kiedy to Neapol odwiedziła królowa Włoch, Małgorzata (Margerita) znana z francuskiego podniebienia. Tamtejszy piekarz przygotował na jej cześć specjalną potrawę – pizzę z pomidorami, serem mozzarella i bazylią, która była w narodowych barwach Włoch (Kucharz w ten sposób chciał zdobyć serce królowej. Pomyślał: Jeśli nie wezmę jej na smak, to może na wzrok? Udało mu się. Królowa skazała go na dożywocie, więc uniknął śmierci.)

Pizzę nazwano ku zaskoczeniu wszystkich margerita - do dziś jest to nazwa pizzy.